Jak być dobrą mamą?

Jestem mamą i pragnę wychować swoje dziecko na cudownego człowieka. Patrząc przez pryzmat doświadczeń z dzieciństwa, każda mama ma własne wyobrażenie tego jak zapewnić szczęście swojemu dziecku. Ile mam, tyle pomysłów na wychowanie dziecka.

Schody zaczynają się niedługo po porodzie, kiedy nagle, niektóre rzeczy nie idą po naszej myśli.  Zaczynamy improwizować i gdzieś ten cały plan ucieka.

Każda z nas chce być dobrą mamą, ale właściwie co to oznacza? Jak nie zwariować w tłumie „pomocnych” wskazówek innych co do wychowania dzieci?

1. NIE SKŁADAJ OBIETNIC PRZED SAMĄ SOBĄ, DOTYCZĄCYCH PRZYSZŁOŚCI:

Przed narodzinami dziecka ustalamy sobie w głowie kilka podstawowych zasad, którymi będziemy się kierować:

” Zawsze przytulę swoje dziecko, jeśli będzie tego potrzebować”

” Będę karmić piersią, bo to tworzy niepowtarzalną więź”

„Będę karmić piersią bo takie rozwiązanie jest najzdrowsze dla mojego dziecka”

„Nie będę się kłócić z mężem przy dziecku”

„Nie będę przeklinać przy dziecku”

„Nigdy nie będę krzyczeć na swoje dziecko”

„Nigdy nie dam mu klapsa”

” Przyjdę na każde przedstawienie w przedszkolu/szkole”

„Będę pomagać mu w odrabianiu lekcji”

„Od teraz – zero śmieciowego jedzenia, zaczynam gotować sama”

Tych obietnic, które składacie przed samą sobą jest na pewno mnóstwo, a każda mama może mieć je skrajnie inne. Weźmy taki przykład:

„Nigdy nie dam klapsa, swojemu dziecku. Klaps to bicie”

PRZECIWKO

„Gdy będzie niegrzeczny dam mu co najwyżej klapsa”.

Nie wchodząc w temat klapsów i polemikę czy klaps to bicie czy nie, jedno i drugie zdanie jest tą jedyną, słuszną prawdą dla tej lub dla tej mamy. Składają sobie tę obietnicę a gdy przychodzi czas, wyrywają włosy z głowy bo w jednym przypadku prośby i groźby nie pomagają, w drugim lekki klaps też nie.

” Dałam mu klapsa a obiecałam, że nigdy tego nie zrobię” albo ” Klapsy nie działają, co mam teraz robić, jak inaczej przywołać go do porządku?”

I zasiewa się gdzieś w nas, tam daleko, to nurtujące pytanie ” Gdzie popełniłam błąd? czy jestem złą matką?”.

Nie, nie jesteś złą matką. Złożyłaś sobie niepotrzebnie obietnice, których nie dotrzymałaś nie dlatego, że jesteś zła, tylko dlatego bo rzeczywistość jest inna niż kiedyś myślałaś, że będzie. A człowiek nie powinien żyć przyszłością tylko tym co jest teraz.

Dla tych wszystkich wierzących katolików i niewierzących też, przytaczam fragment książki ” Bóg nigdy nie mruga”. Myślę, że każdy z Was odnajdzie w nim swoją interpretację:

” Bóg nie uobecnia się w przeszłości ani w przyszłości. Jahwe znaczy „Jestem, Który Jestem”. On uobecnia się teraz. Kiedy powołam się na tę obecność, jestem w stanie znieść każdą rzecz, którą przynosi dzień. To wszystko, czego się od nas oczekuje- byśmy żyli chwilą obecną”.

2. POKOCHAJ SIEBIE:

Kim jest dobra mama? Pomyślałyście sobie pewnie:” Wiadomo, że dobra mama to taka, która kocha swoje dziecko. To podstawa!”. A ja wam powiem, że to nie jest wcale takie proste, jak się wydaje.

Bo kochać swoje dziecko można tylko wtedy, kiedy kocha się samego siebie. Nie można dać komuś miłości, jeśli nie ma się jej w sobie. Nie dasz dziecku szczęścia, nie będąc szczęśliwą osobą, bo niby jak byś miała mu je przekazać, skoro go nie posiadasz?

Dziecko, jak żaden dorosły ma nieziemską empatię. Wyczuje w Tobie każdą radość i każdy smutek jaki posiadasz. Na dodatek chłonie od Ciebie te emocje całym sobą, każdą komórką i robi to instynktownie. Zapisuje sobie w podświadomości wzorzec emocji swojej mamy a potem dorasta.

I teraz, mamo, te wszystkie obietnice, które kiedyś sobie złożyłaś nie mają sensu. Bo te wszystkie dobre rzeczy, które robiłaś w stosunku do swojego dziecka ( oprócz tego, że dały mu miłe wspomnienia), zostały przysłonięte Twoim poczuciem wartości do samej siebie.

Tu nie chodzi o zakazy, szlabany, pouczania przy stole, TU CHODZI O CIEBIE. O Twój stan ducha.

Dobra mama to kobieta, która kocha i akceptuje siebie, jest szczęśliwa i na każdym kroku uczy miłości swoje dziecko- do świata, do ludzi, do samego siebie. Wtedy już nie są ważne te wszystkie szlabany, zabronione słodycze, czy wręcz przeciwnie- pozwalanie na wszystko „by mogło poznawać świat”. Wtedy zmienia się sposób myślenia a relacja, która tworzy się między mamą a dzieckiem jest bezgranicznie piękna.

I jeśli jest Ci smutno po przeczytaniu tego wpisu bo doszłaś do wniosku, że nie do końca akceptujesz samą siebie, więc może jednak jesteś złą mamą, to pamiętaj:

MATKA Z NATURY JEST DOBRA. 

Natura tworzy mamę istotą dobrą. Dziecko od pierwszych chwil życia lgnie do matki, bo WIE, że to jedyna dobra i potrzebna mu istota, przy której czuje się bezpiecznie. Nie ważne, czy to matka alkoholiczka, narkomanka czy zgwałcona trzynastolatka. Kocha matkę całym sobą bo natura tak mu nakazuje. I mimo (niestety) tych matek, które krzywdzą lub odtrącają swoje dzieci, natura nie zrobiła korekty. Nie wykształciła w noworodkach impulsu ostrzegawczego  „Muszę być czujny, bo moja mama może mnie skrzywdzić”. Natura wierzy w dobro i miłość.

Więc jesteś dobra, mamo.

IMG_3721.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s